Rzeczniczka Białego Domu powiedziała przed atakiem, że "padną strzały"

Dodano:
Rzecznik prasowa Białego Domu Karoline Leavitt i prezydent USA Donald Trump Źródło: PAP/EPA
Słowa rzecznik prasowej Białego Domu Karoline Leavitt, wypowiedziane tuż przed galą w Waszyngtonie, nabrały nieoczekiwanego znaczenia po ataku z użyciem broni.

W wywiadzie dla Fox News Leavitt żartowała, że podczas wystąpienia prezydenta USA Donalda Trumpa "będzie zabawnie" i że "dziś wieczorem w sali padną strzały". Wypowiedź miała charakter metaforyczny i odnosiła się do ostrych ripost oraz żartów typowych dla tego wydarzenia.

Niedługo później w hotelu, gdzie odbywała się gala, rzeczywiście doszło do strzelaniny. Napastnik otworzył ogień w lobby i postrzelił jednego z agentów Secret Service. Donald Trump, jego żona Melania i wiceprezydent J.D. Vance oraz inni uczestnicy wydarzenia zostali ewakuowani.

Wypowiedź rzeczniczki Białego Domu szybko obiegła media i wywołała szeroką dyskusję. Leavitt tłumaczyła później, że jej słowa były jedynie żartem i nie miały na celu wywołania niepokoju.

Specjaliści od komunikacji zwracają uwagę, że w obecnym klimacie politycznym nawet pozornie niewinne sformułowania mogą zostać odebrane jako niestosowne.

Podczas kolacji dla korespondentów Białego Domu mężczyzna otworzył ogień. Ewakuowano parę prezydencką – Donalda Trumpa i Melanię Trump, a także wiceprezydenta J.D. Vance'a. Sprawca został aresztowany.

Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego w hotelu Hilton w Waszyngtonie. Jeden z funkcjonariuszy Secret Service został postrzelony z bliskiej odległości, jednak – jak powiedział Trump dziennikarzom – uratowała go kamizelka kuloodporna.

Podejrzany został zidentyfikowany jako 31-letni Cole Tomas Allen z Torrance w Kalifornii. W poniedziałek sąd ma formalnie postawić mu zarzuty.

Trump zapytany, czy uważa, że był celem napastnika, odparł, że chyba tak i porównał się do Abrahama Lincolna, pierwszego prezydenta USA, który został zamordowany w 1865 r.

Strzały na przyjęciu z Trumpem padły w hotelu, gdzie w 1981 r. przeprowadzono zamach na ówczesnego prezydenta Ronalda Reagana.

Źródło: Fox News / BBC / CBS News / Reuters
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...